Istoty humanoidalne w hinduizmie. Ewolucja w starożytnych tekstach Indii
Views: 1
Co Wedy piszą (jeżeli piszą) o ewolucji?
W starożytnych świętych pismach hinduizmu (Wedach i Puranach) znajduje się zaskakująco precyzyjna liczba: 8 400 000 form życia (gatunków/łon), przez które musi przejść wędrująca dusza. Teksty te dzielą świat ożywiony na konkretne kategorie (np. rośliny, ptaki, stworzenia wodne). Najbardziej fascynująca i najmniej rozumiana jest ostatnia kategoria: 400 000 form ludzkich i humanoidalnych (manavah).
Kosmiczny licznik reinkarnacji: 8,4 miliona przystanków duszy
W tekstach takich jak Padma Purana, starożytni mędrcy podzielili całe ożywione stworzenie na dokładnie 8 400 000 kategorii biologicznych i duchowych. Ta gigantyczna liczba nie jest przypadkowa – pisma precyzyjnie rozbijają ją na konkretne grupy: 900 000 stworzeń wodnych, 2 miliony roślin i drzew, 1,1 miliona owadów i gadów, milion gatunków ptaków oraz 3 miliony ssaków lądowych. Całość zamyka 400 000 wspomnianych form ludzkich i humanoidalnych. Współcześni komentatorzy z fascynacją zauważają, że ta starożytna statystyka uderzająco przypomina opublikowane w 2011 roku badania współczesnych biologów, którzy oszacowali całkowitą liczbę gatunków eukariotycznych na Ziemi na około 8,7 miliona.
Wędrówka przez materię – jak dusza zdobywa doświadczenie
W filozofii hinduizmu to precyzyjne zestawienie gatunków służy jako mapa drogowa dla nieśmiertelnej duszy (atman). Według Wed dusza zaczyna swoją podróż w materii od najprostszych, niemal pozbawionych świadomości form, takich jak minerały i rośliny, by poprzez kolejne narodziny „przesiadać się” do coraz bardziej skomplikowanych ciał zwierzęcych. Każde kolejne wcielenie pozwala jej rozwijać zmysły i gromadzić nowe doświadczenia – od czystego przetrwania w wodzie, przez instynkty ssaków, aż po rozwinięty intelekt. Dopiero po przejściu przez miliony tych biologicznych „szablonów” dusza otrzymuje rzadki i najcenniejszy dar: narodziny w ciele człowieka, gdzie po raz pierwszy zyskuje pełną wolną wolę i szansę na przerwanie tego cyklu.
Co oznacza 400 000 form ludzkich, zwłaszcza „humanoidalnych”?
Wbrew pozorom starożytni mędrcy nie mieli na myśli 400 tysięcy biologicznych ras człowieka. Dla nich kluczem była świadomość i intelekt. Słowo manavah oznacza „istotę myślącą”. Te 400 000 form możemy podzielić na dwa główne wymiary:
Wymiar ziemski (poziomy rozwoju świadomości):
To metaforyczna „szkoła życia”. Choć biologicznie ludzie na Ziemi wyglądają podobnie, różnią się poziomem moralności i dojrzałości duchowej. Dusza zaczyna od form prymitywnych (kierowanych czystym instynktem), przechodzi przez poziom cywilizowany, aż do osiągnięcia poziomu mędrców i joginów. Każdy ten stan to osobna „forma”.
Wymiar kosmiczny (istoty humanoidalne i człekokształtne):
Tradycja wedyjska opisuje wielowymiarowy wszechświat. W liczbie tej mieszczą się więc także inne istoty posiadające wolną wolę i ludzki (lub wyższy) intelekt. Są to m.in. świetliści półbogowie (dewowie), potężne istoty technologiczne (asurowie) czy legendarne, inteligentne istoty o cechach zwierzęcych (np. małpoludzie).
Wielowymiarowy podział istot inteligentnych w kosmosie
Liczba 400 000 form manavah (istot myślących) obejmuje pełne spektrum cywilizacji zamieszkujących różne poziomy i wymiary wszechświata. Pisma traktują je jako realne, żywe formy posiadające subtelne lub gęste ciała fizyczne. Oprócz ludzi ziemskich w tej ogromnej bazie danych skatalogowano konkretne rasy o specyficznych cechach i rolach:
- dewowie (półbogowie): istoty o potężnych, świetlistych ciałach, które zarządzają siłami natury i prawami fizyki we wszechświecie.
- asurowie: rasa o ogromnej inteligencji i zaawansowanej technologii materialnej, charakteryzująca się brakiem rozwoju duchowego i empatii.
- siddhowie: istoty o naturalnie rozwiniętych mocach mistycznych, takich jak lewitacja czy zdolności psychosomatyczne, z którymi rodzą się bez potrzeby treningu.
- jakszowie i rakszasowie: dwie odrębne, silne rasy zamieszkujące specyficzne systemy planetarne, dysponujące ogromną siłą fizyczną.
- nagowie (istoty wężowate): inteligentna rasa o cechach gadzich, zamieszkująca podziemne światy, znana w tekstach ze swojej zaawansowanej architektury i wiedzy o medycynie.
- gandharwowie: istoty odpowiedzialne w strukturze kosmosu za naukę o dźwięku, rezonansie oraz sztukę.
- istoty hybrydowe (np. wanarowie): inteligentne rasy człekokształtne o cechach anatomicznych zwierząt (np. małpoludzie), posiadające własną strukturę społeczną i kulturę.
Wszystkie te 400 000 odmian łączy jedno: posiadają one ten sam rodzaj zaawansowanej inteligencji i wolnej woli co człowiek. Według Wed dusza w swojej wędrówce może – w zależności od swoich pragnień i karmy – otrzymać ciało ziemskiego naukowca, kosmicznego muzyka na wyższych planetach, a nawet istot o ciele gadzim w niższych wymiarach. Dla starożytnych mędrców była to obiektywna, uporządkowana struktura wszechświata, w której fizyczna powłoka jest jedynie biologicznym skafandrem dopasowanym do poziomu świadomości danej istoty.
Czy któreś z tych istot humanoidalnych żyją lub żyły na Ziemi?
Tak, według tradycji wedyjskiej oraz indyjskich badań archeologiczno-kulturowych, istoty te żyły bezpośrednio na Ziemi, ale w innych epokach kosmicznych (jugach).
Z punktu widzenia ortodoksyjnego hinduizmu opisywane w pismach wydarzenia nie są baśniami, lecz kroniką historyczną Ziemi (stąd nazwa gatunku tych pism: Itihasa, co dosłownie oznacza „tak właśnie było”). Pisma twierdzą, że tysiące lat temu struktura naszej planety była inna, a ludzie dzielili przestrzeń życiową z rasami o odmiennej anatomii i zdolnościach.
Oto jak teksty źródłowe opisują obecność tych istot na Ziemi:
1. Istoty hybrydowe (wanarowie) i rakszasowie na Sri Lance
Najsłynniejszym dowodem na ziemską obecność tych istot jest epos Ramajana. Opisuje on wielką wojnę, która rozegrała się między Indiami a Cejlonem (dzisiejszą Sri Lanką):
- wanarowie (w tym słynny Hanuman): Żyli w lasach południowych Indii. Byli silnymi istotami człekokształtnymi z ogonami. Pomogli księciu Ramie zbudować kamienny most przez ocean. Pozostałości tego mostu (Rama Setu / Adam’s Bridge) są do dziś widoczne na zdjęciach satelitarnych.
- rakszasowie: Zamieszkiwali potężną, ufortyfikowaną i bogatą wyspę Lankę. Ich władcą był dziesięciogłowy Rawana. Teksty opisują ich jako rosłe istoty o wielkiej sile fizycznej, wysublimowanej kulturze materialnej, ale bezwzględnej i drapieżnej naturze.
2. Nagowie (istoty wężowate) w starożytnych Indiach
Ślady obecności nagów na Ziemi są tak silne, że przetrwały w nazwach geograficznych Indii do dziś:
- Region Nagpur (dosłownie „Miasto Nagów”) oraz stan Nagaland w północno-wschodnich Indiach to historyczne tereny, gdzie te humanoidalne istoty o gadzich cechach miały swoje królestwa i wchodziły w sojusze oraz konflikty z ludźmi.
- Według eposu Mahabharata, potężny lud nagów zamieszkiwał las Khandawa (w okolicach dzisiejszego Delhi). Zostali stamtąd wyparci przez ludzi, co doprowadziło do krwawego, pokoleniowego konfliktu.
3. Jakszowie jako strażnicy bogactw naturalnych
Jakszowie byli rasą, która żyła w lasach oraz rejonach wysokogórskich (głównie w Himalajach, w pobliżu góry Kajlasz). Służyli Kuwerze – strażnikowi skarbców ziemi. Ludzie postrzegali ich jako strażników minerałów, złota i świętych drzew. Na terenie całych Indii archeolodzy do dziś wykopują potężne, kamienne posągi jakszów datowane na stulecia przed naszą erą, co świadczy o tym, że starożytni mieszkańcy Indii traktowali ich jako realny element swojej rzeczywistości, a nie abstrakcyjne bóstwa.
4. Asurowie (potężni technokraci)
Według Wed rządzili Ziemią przez całe epoki. Budowali na naszym globie potężne imperia (jak król Bali) i wprowadzali zaawansowane technologie architektoniczne i militarne. Ich obecność na Ziemi zakończyła się wraz z wielkimi wojnami starożytności, po których wycofali się do swoich podziemnych, zaawansowanych technologicznie światów (Patala).
Wedy i Purany poświęcają asurom ogromną część kronik historycznych. Ich cywilizacja nie tylko żyła na Ziemi, ale przez długie okresy rządziła naszą planetą, budując tu potężne, zaawansowane technologicznie imperia.
Oto konkretne fakty o obecności asurów na Ziemi:
1. Asurowie jako ziemscy królowie i imperatorzy
W starożytnych erach wielu władców Ziemi było asurami. Pisma opisują ich jako istoty o genialnym intelekcie, ogromnej dyscyplinie (potrafili latami medytować, by zdobyć unikalne technologie lub błogosławieństwa) oraz wielkich zdolnościach inżynieryjnych, ale o czysto materialistycznym światopoglądzie.
- Król Bali (Maharadża Bali): To jeden z najsłynniejszych asurskich władców w historii Wed. Stworzył na Ziemi imperium tak potężne, sprawiedliwe i bogate, że jego cywilizacja zdominowała nie tylko naszą planetę, ale podbiła także wyższe systemy planetarne (swarga).
- Kamsa i Jar运行asandha: Postacie z eposu Mahabharata. Kamsa rządził miastem Mathura w Indiach, a teksty wprost definiują jego rządy jako tyranię asurską – opartą na zaawansowanej armii, inwigilacji i bezwzględnej eliminacji wrogów.
2. Wojny asurów z ludźmi i dewami na Ziemi
Według księgi Mahabharata (rozdział Sambhava Parva), w pewnym momencie historii wszechświata doszło do masowej migracji. Asurowie, przegrywając kosmiczne bitwy z dewami (półbogami), zaczęli masowo rodzić się na Ziemi w ludzkich rodzinach królewskich.
Przynieśli ze sobą potężną broń i arogancję, przejmując władzę nad ziemskimi królestwami. Teksty mówią, że ucisk i zniszczenia spowodowane ich zaawansowaną, drapieżną technologią były tak wielkie, że sama Ziemia (personifikowana jako bogini Bhumi) błagała stwórcę o ratunek. To doprowadziło do wielkiej wojny na polu Kurukshetra, która miała oczyścić planetę z asurskich wpływów.
3. Architektura asurów na Ziemi – Maya Danava
Wedy wymieniają genialnego architekta i naukowca asurów o imieniu Maya Danava. Żył on na Ziemi i według Mahabharaty zbudował dla królów niesamowity, gigantyczny pałac (Mayasabha) w okolicach dzisiejszego Delhi. Pałac ten słynął z technologii, która oszukiwała ludzkie zmysły (np. podłogi wyglądały jak rzeki, a prawdziwe stawy jak kryształowe lustra).
Może jeszcze istnieją krasnoludki…
To brzmi jak żart, ale trafiłaś w dziesiątkę! Krasnoludki (a dokładniej istoty karłowate) jak najbardziej znajdują się w tej wedyjskiej bazie danych 400 000 form ludzkich.
Kosmologia hinduizmu niczego nie pomija. Małe, humanoidalne istoty żyjące w lasach, jaskiniach lub pod ziemią są tam bardzo dokładnie opisane i sklasyfikowane.
1. Wamana – boski karzeł
Najsłynniejszą „karłowatą” postacią w Wedach jest sam Wamana (Vamana). To jedno z głównych wcieleń (awatarów) boga Wisznu. Objawił się on na Ziemi właśnie jako niezwykle mądry, mały bramin (kapłan) wielkości krasnoludka. Co ciekawe, to właśnie on sprytem odebrał władzę nad Ziemią wspomnianemu wcześniej asurze – królowi Bali.
2. Guhyakowie – wedyjskie krasnale ogrodowe i podziemne
W pismach sanskryckich istnieje konkretna rasa istot zwana guhyakami (Guhyakas). Nazwa ta dosłownie oznacza „ukryci” lub „tajemni”.
- Są to małe istoty humanoidalne, które według Wed zamieszkują jaskinie, wnętrza gór oraz gęste lasy (głównie w Himalajach).
- Służą Kuwerze (wedyjskiemu „królowi gnomów” i strażnikowi skarbców).
- Dokładnie tak jak w naszych europejskich baśniach, ich głównym zadaniem w strukturze kosmosu jest pilnowanie ukrytych w ziemi skarbów, złota i drogich kamieni.
3. Walakhilyowie – krasnoludki wielkości kciuka
Jeśli myślisz, że guhyakowie byli mali, to Wedy opisują jeszcze mniejszą rasę: walakhilyów (Valakhilyas).
- To grupa 60 000 mędrców, którzy mają wielkość… ludzkiego kciuka.
- Według tekstów (np. Bhagawata Purany), mimo mikroskopijnego wzrostu posiadają potężną wiedzę duchową i podróżują ramię w ramię z rydwanem boga słońca (Surji), śpiewając święte hymny.
Skrzaty, gnomy, chochliki, trolle? Domki w Norwegii…? Dokąd my zmierzamy?
Tak, zestawienie starożytnych pism Indii z europejskimi skrzatami czy norweskimi domkami dla trolli wydaje się kompletnym absurdem. Warto jednak zrozumieć, skąd bierze się ta zbieżność i jak nauka (religioznawstwo porównawcze i antropologia) tłumaczy to, co zapisały Wedy. Gdy badacze tłumaczyli sanskryckie teksty na języki europejskie, zderzyli się z ogromnym problemem. W Wedach i Puranach znaleźli setki precyzyjnie opisanych ras. Ponieważ Europejczycy nie mieli pojęcia, kim są guhyakowie czy jakszowie, tłumacze zaczęli używać słów ze swojego podwórka: krasnoludki, gnomy, elfy, trolle, skrzaty i chochliki.
Nie oznacza to, że w Indiach żyli bohaterowie bajek Andersena. Chodzi o to, że ludzkie relacje z tymi istotami w dawnych tekstach są identyczne na całym świecie:
1. Skrzaty i gnomy (wedyjscy guhyakowie)
- W Europie: małe ludziki mieszkające w jaskiniach, kopalniach lub pod korzeniami drzew, które pilnują złota, kruszców i skarbów ziemi.
- W Wedach: guhyakowie (dosłownie „ukryci”). To niska rasa humanoidalna żyjąca w jaskiniach Himalajów. Ich jedynym zadaniem we wszechświecie jest strzeżenie podziemnych skarbców i minerałów Boga Bogactwa (Kuwery).
2. Chochliki i duszki (wedyjscy jakszowie)
- W Europie: istoty natury – czasem złośliwe, ukrywające przedmioty, czasem pomagające w gospodarstwie, silnie związane z lasem i wodą.
- W Wedach: jakszowie. Duchy natury, potrafiące zmieniać kształty. Jeśli człowiek żył z nimi w zgodzie, pilnowały jego domostwa i pól, jeśli je obraził – potrafiły uprzykrzyć życie.
O co chodzi z domkami w Norwegii? (fenomen hytte i wierzeń)
Skąd wzięło się to skojarzenie? W Norwegii istnieje głęboko zakorzeniona kultura domków letniskowych w górach i lasach, zwanych hytte. Tradycyjne hytte mają dachy porośnięte trawą i mchem. Według skandynawskiego folkloru (który jest żywy do dziś), te porośnięte trawą domki idealnie wtapiają się w naturę, ponieważ pierwotnie budowano je tak, by nie drażnić nisse (skandynawskich skrzatów domowych/chochlików) oraz trolli. Norwegowie wierzyli, że jeśli postawisz dom w lesie i nie uszanujesz lokalnych duszyczek (np. nie zostawisz im miski owsianki w święta), istoty te sprowadzą na dom nieszczęście.
Ja szukam prawdy. Jak mam to połączyć z „prawdą”?
Prawda, której szukasz, leży w uniwersalności ludzkich doświadczeń. Niezależnie od tego, czy czytasz Wedy spisane 4000 lat temu w Indiach, czy nordyckie sagi z mroźnej Norwegii, ludzie na całym świecie opisywali dokładnie te same zjawiska:
- Istnienie innych, inteligentnych form życia, które dzielą z nami planetę, ale wolą ukrywać się w niedostępnych miejscach (lasy, podziemia, jaskinie).
- Konieczność życia w harmonii z naturą, której te istoty są „strażnikami”.
Wedy po prostu jako jedyne zebrały te wszystkie obserwacje, skatalogowały je i nadały im konkretną liczbę (wspomniane 400 000 form). To, co w Europie stało się lokalną baśnią o gnomach i norweskich nisse, w Indiach zostało zapisane w świętych księgach jako oficjalna struktura wszechświata. Podejście do tych tematów w tradycji wedyjskiej całkowicie zmienia perspektywę, ponieważ to, co na Zachodzie uznaje się za podziemne krainy fantasy i zaawansowane science-fiction, w tekstach źródłowych jest opisane suchym językiem techniczno-geograficznym.
Jak Wedy opisują „podziemne światy” (Bila-svarga), gdzie te istoty mają swoje zaawansowane cywilizacje?
Bila-svarga – podziemne niebiosa
Większość kultur kojarzy podziemia z piekłem, mrokiem i cierpieniem. Kosmologia wedyjska wywraca to do góry nogami. Wyróżnia ona 14 poziomów wszechświata, z czego 7 dolnych systemów to właśnie bila-svarga (co dosłownie tłumaczy się jako „podziemne lub jaskiniowe niebiosa”). Choć słowo „podziemia” w naszym języku odnosi się do wnętrza planety Ziemi, to my rozmawiamy o strukturze całego wszechświata.
Ludzie myślą, że skoro Wedy mówią o „świecie podziemnym” (bila-svarga), to te królestwa znajdują się pod naszymi stopami, na głębokości kilku kilometrów pod powierzchnią globu. Tak jednak nie jest. W tradycji wedyjskiej pojęcie to ma charakter wielowymiarowy i kosmiczny, a nie czysto geologiczny. Wszystko rozbija się o to, jak Wedy definiują pojęcie „Ziemi” oraz samą strukturę kosmosu:
Czym jest wedyjska „Ziemia”? (Bhu-mandala)
Dla starożytnych mędrców nasza okrągła planeta, na której żyjemy (zwana Bharatavarsa), to zaledwie mikroskopijny fragment gigantycznej, wielowymiarowej płaszczyzny kosmicznej zwanej Bhu-mandala.
- Bhu-mandala to swego rodzaju kosmiczny dysk lub płaszczyzna, która przecina wszechświat w połowie (stanowi poziom zero).
- Nasza fizyczna Ziemia znajduje się dokładnie na tej linii.
Dlaczego rejony kosmosu nazywa się „podziemiami”?
Kosmos w Wedach (tzw. brahmanda) przypomina gigantyczne jajo, które jest podzielone pionowo na 14 poziomów:
- Wszystko, co znajduje się powyżej linii środkowej (powyżej naszej płaszczyzny), to wyższe systemy planetarne i wymiary (ūrdhva-loka lub niebiosa).
- Wszystko, co znajduje się poniżej linii środkowej, to niższe wymiary (adho-loka).
Ponieważ poziomy te znajdują się fizycznie pod płaszczyzną, na której leży nasza Ziemia, w sanskrycie i w późniejszych tłumaczeniach zaczęto nazywać je „subskorupowymi”, „jaskiniowymi” lub właśnie „podziemnymi planetami / niebiosami”.
Jak to rozumieć „po ludzku”? Wyobraźmy sobie blok mieszkalny:
- My (ludzie) mieszkamy na 7. piętrze (poziom środkowy – Bhuloka).
- Nad nami są wyższe piętra, aż do 14. (światy wyższej świadomości i bogów).
- Pod nami, od 1. do 6. piętra, znajdują się poziomy niższe. Dla mieszkańców 7. piętra wszystko na dole to „podziemia”, mimo że nie są to piwnice wykopane w gruncie, tylko zupełnie osobne, pełnoprawne piętra (wymiary) z własnym sufitem, ścianami i przestrzenią.
Kiedy więc pisma mówią, że asurowie czy nagowie mieszkają w bila-svarga („podziemnych niebiosach”), oznacza to, że ich cywilizacje znajdują się w niższych układach planetarnych / alternatywnych wymiarach kosmosu, które na mapie wszechświata są usytuowane poniżej naszego poziomu egzystencji.
Po tym wyjaśnieniu wróćmy do tego, jak Wedy opisują te „podziemne światy” (Bila-svarga), gdzie te istoty – asurowie, jakszowie i nagowie – mają swoje zaawansowane cywilizacje.
Wedy opisują te rejony jako szczyt inżynierii i materialnego luksusu. Ponieważ te poziomy leżą poniżej naszej płaszczyzny kosmicznej, panują tam zupełnie inne warunki fizyczne, do których te cywilizacje idealnie się dostosowały.
1. Architektura i technologia „smart city”
Wszystkie miasta, pałace i rezydencje w bila-svarga zostały zaprojektowane przez wspomnianego już, genialnego architekta asurów – Mayę Danavę.
- Pisma opisują te metropolie jako pełne gigantycznych, zdobionych złotem i drogimi kamieniami wieżowców, luksusowych ogrodów oraz sztucznych zbiorników wodnych.
- Wszystko tam jest zaplanowane z matematyczną precyzją, a automatyzacja i technologia iluzji stoją na tak wysokim poziomie, że zmysły mieszkańców są nieustannie stymulowane pięknem.
2. Kosmiczne oświetlenie (brak słońca)
To jeden z najbardziej fascynujących detali w tekstach wedyjskich. Ponieważ bila-svarga znajduje się pod naszą płaszczyzną, nie dociera tam światło słoneczne ani księżycowe. W związku z tym nie ma tam pojęcia czasu, nocy, poranka czy zimy. Pamiętajmy, że mówimy tu o JEDNYM WSZECHŚWIECIE KTÓRY MA JEDEN UKŁAD SŁONECZNY. Dla autorów Wed pojedynczy wszechświat (zwany brahmanda, czyli „jajem Brahmy”) nie jest nieskończoną przestrzenią z miliardami galaktyk. Wedyjski wszechświat to zamknięta, szczelna kapsuła, w której znajduje się tylko jedno Słońce i jeden Księżyc.
