Codzienne rytuały hinduistów
Hinduizm medytacja joga

Codzienne rytuały hinduistów. Powitanie słońca

Views: 0

Kosmos na talerzu i bóstwo w sypialni. Jak wygląda poranek hinduisty?

W innych wpisach badaliśmy fascynującą kosmologię Wed, szukaliśmy punktów wspólnych między starożytnymi tekstami a współczesną fizyką kwantową i przyglądaliśmy się potędze hinduskich bóstw. Łatwo zachwycić się tą filozofią na poziomie intelektualnym. Ale jak ta wielka, kosmiczna machina działa w praktyce?

Co robi hinduista tuż po otwarciu oczu ?

I tak, hinduista, nie Hindus. W języku polskim istnieje bardzo ważna różnica między tymi dwoma pojęciami, którą warto znać:

  • hinduista to wyznawca hinduizmu (odnosi się do religii).
  • Hindus to mieszkaniec Indii lub osoba pochodzenia indyjskiego (odnosi się do narodowości/geografii).

Nie każdy Hindus (obywatel Indii) jest hinduistą. W Indiach żyją miliony muzułmanów, chrześcijan, sikhów czy buddystów. Z kolei hinduistą może być osoba z dowolnego kraju na świecie, na przykład Polak, który przyjął tę filozofię życia. Wtedy Polak jest hinduistą.

W przeciwieństwie do nas, ortodoksyjny praktykujący nie sięgnie po poranną kawę – kofeina jako stymulant rozprasza umysł i kłóci się z czystą energią poranka. Zamiast tego wybierze wodę z miodem, ziołowy napar lub po prostu czysty oddech.

W hinduizmie duchowość to nie niedzielny obowiązek – to styl życia, w którym sacrum miesza się z profanum w każdym, najprostszym geście.

Sadhana, czyli duchowe rusztowanie dnia

Zanim przejdziemy do szczegółów, musimy poznać jedno słowo: Sadhana. Oznacza ono codzienną, świadomą praktykę duchową. Dla hinduisty działanie (karma) jest tak samo ważne jak wiedza (jnana). Bez praktyki wiedza pozostaje tylko suchą teorią.

Sadhana nie wymaga ucieczki do jaskini w Himalajach. Jej sercem jest poranek. Dlaczego? Ponieważ to, jak zaczynasz dzień, ustawia twoją energię na kolejne kilkanaście godzin.

Krok 1: Budzik nastawiony przez kosmos (Brahma muhurta)

Tradycyjny hinduski poranek zaczyna się wcześnie. Bardzo wcześnie. Idealny moment na pobudkę to Brahma muhurta, czyli „godzina Brahmy” (stwórcy). Przypada ona na około 1,5 godziny przed wschodem słońca.

Co na to nauka? Starożytne Wedy mówią, że w tym czasie powietrze jest najczystsze, a w przyrodzie dominuje sattva – energia spokoju, harmonii i czystości. Współczesna neurobiologia i badania nad rytmem dobowym potwierdzają, że przed świtem nasz mózg produkuje najwięcej kortyzolu przygotowującego nas do działania, a otoczenie nie dostarcza nam jeszcze bodźców i przebodźcowania (nikt nie wysyła maili o 4:30 rano!). To idealny czas na medytację, gdy umysł jest naturalnie wyciszony.

PRZECZYTAJ  Ghee – złote masło Indii. Dlaczego Hindusi od tysięcy lat klarują masło?

Krok 2: Czystość ciała to czystość umysłu

Po przebudzeniu następuje rytuał oczyszczenia (sauća). Nie chodzi tu jednak o szybki, zaspany prysznic. W tradycji wedyjskiej obmycie ciała jest symbolem zmywania z siebie lenistwa i ignorancji nocy. Często towarzyszy mu oczyszczanie języka i płukanie ust olejem (metoda znana z ajurwedy). Ciało jest traktowane jak świątynia, w której mieszka atman – boska iskra, nasza prawdziwa esencja.

Krok 3: Dom to świątynia, czyli poranna pudźa

W hinduizmie nie musisz iść do świątyni, aby spotkać Boga. Dom jest najważniejszym miejscem kultu. W większości hinduskich domów znajduje się mały ołtarzyk (mandir) z wizerunkami lub figurkami bóstw (murti), o których pisaliśmy w innych artykułach.

Poranny rytuał to pudźa – akt uwielbienia, który angażuje wszystkie pięć zmysłów:

  • wzrok: Patrzenie na pięknie przyozdobione wizerunki bóstw.
  • węch: Zapalenie kadzidełka (najczęściej z drzewa sandałowego lub jaśminu).
  • słuch: Dźwięk małego dzwoneczka, który ma odpędzić negatywne myśli i obudzić duchową czujność, oraz śpiewanie mantr (np. uniwersalnego dźwięku Om).
  • dotyk: Ofiarowanie bóstwu świeżych kwiatów lub wody.
  • smak: Składanie ofiary z owoców lub słodyczy, które po rytuale stają się prasadam – uświęconym jedzeniem, które domownicy zjadają ze czcią.

Dla zachodniego obserwatora może to wyglądać jak teatr. Dla praktykującego to genialny trening uważności (mindfulness). Skupiając zmysły na rytuale, odcinasz się od przeszłości i przyszłości. Jesteś tu i teraz.

Krok 4: Powitanie energii, czyli joga i mantry

Poranek kończy się rozruchem fizycznym i mentalnym. To tutaj pojawia się popularne na Zachodzie Surya Namaskar, czyli sekwencja Powitania Słońca. W swojej esencji nie jest to zwykły zestaw ćwiczeń rozciągających, ale wedyjski ukłon w stronę Słońca (Surya) jako widzialnego źródła życia, energii i światła na Ziemi.

Po ruchu następuje chwila w ciszy z różańcem (dźapa mala) w ręku. Powtarzanie mantr (np. Om Namah Shivaya czy Gajatri Mantra) działa na fale mózgowe jak kotwica. Uspokaja tętno i programuje umysł na pozytywne wibracje.

PRZECZYTAJ  Kuchnia indyjska czy hinduska? Wedy i kosmiczna alchemia

Różaniec? Hindusi używają różańca?

Koło modlitewne, czyli joga dla palców i umysłu

Dla osoby wychowanej w kulturze Zachodu widok hinduisty przesuwającego koraliki w milczeniu może być zaskoczeniem. Skojarzenie jest jedno: różaniec. I jest to skojarzenie bardzo słuszne! Starożytny indyjski sznur modlitewny nazywa się dźapa mala (gdzie dźapa oznacza szeptane powtarzanie mantr, a mala to wieniec lub naszyjnik). To właśnie z Indii, poprzez świat arabski i średniowieczne wyprawy krzyżowe, idea ta przywędrowała do Europy, dając początek chrześcijańskiemu różańcowi.

Jak działa mala w porannej praktyce hinduisty?

  • Święta matematyka (108 koralików): Klasyczna mala składa się dokładnie ze 108 koralików oraz jednego większego, wieńczącego całość, zwanego koralikiem guru (lub Meru). Liczba 108 jest w hinduizmie święta. Łączy ona matematykę, astronomię i mistykę (np. odległość Ziemi od Słońca to w przybliżeniu 108-krotność średnicy Słońca). Pełne okrążenie mali to 108 powtórzeń wybranej mantry.
  • Technika, która uziemia: Podczas medytacji nie używa się palca wskazującego. W tradycji wedyjskiej reprezentuje on bowiem ego i agresję (to nim przecież oskarżycielsko na kogoś wskazujemy). Koraliki przesuwa się kciukiem (symbolizującym uniwersalną świadomość) oraz palcem serdecznym lub środkowym.
  • Z czego zrobione są koraliki? To zależy od ścieżki duchowej. Czciciele boga Śiwy używają nasion rudrakszy (szorstkich nasion drzewa rosnącego w Himalajach, które według legend są zamienionymi w kamień łzami współczucia Śiwy). Z kolei wyznawcy boga Wisznu i Kryszny używają mali z drewna tulasi (świętej bazylii).

Co na to nauka? Przesuwanie koralików podczas mantrowania to genialny, starożytny trik na uspokojenie przebodźcowanego mózgu. Zaangażowanie dotyku (palce), mowy (szept) i słuchu (dźwięk mantry) blokuje inne bodźce. Umysł nie ma przestrzeni na to, by błądzić i myśleć o problemach w pracy – zostaje całkowicie zakotwiczony w teraźniejszości.

Weź kawałek Wed do swojego poranka

Nie musisz zmieniać religii ani kupować posążków, aby zaczerpnąć z mądrości tej praktyki. Możesz zacząć od małych kroków:

  • Zasada 10 minut: Wstań 10 minut przed wszystkimi domownikami. Nie dotykaj telefonu. Posiedź w ciszy przy oknie.
  • Poranna intencja: Zamiast myśleć o liście zadań, pomyśl o jednej rzeczy, za którą jesteś wdzięczny.
  • Świadomy oddech: Weź 5 głębokich wdechów przed wyjściem z łóżka.
PRZECZYTAJ  Kuchnia indyjska czy hinduska? Wedy i kosmiczna alchemia

Wedyjska praktyka uczy nas jednego: nic nie jest zwyczajne. Mycie zębów, jedzenie śniadania, a nawet oddychanie może stać się świętym rytuałem, jeśli tylko włożysz w to swoją uważność.

A co z bóstwem w sypialni?

W tradycyjnym hinduizmie obecność bóstwa w sypialni jest… surowo zabroniona!

Śledztwo w sypialni, czyli dlaczego bóstwo tam nie wejdzie

Wróćmy na chwilę do chwytliwego tytułu tego wpisu. Boga w sypialni… tak naprawdę nie znajdziesz. Choć hinduizm uczy, że boska energia jest wszędzie, to w przypadku fizycznych wizerunków bóstw (murti) zasady są niezwykle rygorystyczne. W tradycyjnym hinduskim domu domowy ołtarzyk (mandir) może stać w salonie, w jadalni, a najlepiej w osobnym, wydzielonym pokoju. Ale nigdy w sypialni (a już tym bardziej w łazience!).

Dlaczego? Z dwóch głównych powodów:

  • Seks i intymność: Sypialnia to miejsce ludzkich uciech i intymności. Stawianie tam wizerunku bóstwa byłoby uznane za ogromny brak szacunku – to tak, jakby zaprosić najważniejszego, świętego gościa do pokoju i uprawiać na jego oczach miłość.
  • Energia snu i tamasu: Sypialnia wiąże się ze snem, lenistwem i nocną ciężkością (energią tamas). Ołtarz potrzebuje czystej, świetlistej energii (sattva). Ponieważ bóstwo traktuje się jak żywego domownika, spanie przy nim z wyciągniętymi w jego stronę stopami (co w Indiach jest wielką obelgą) byłoby poważnym nietaktem.

Jeśli więc hinduista mieszka w malutkiej kawalerce i sypialnia jest jego jedynym pokojem, ołtarzyk zasłania się na noc specjalną, ozdobną zasłonką. Bóstwo idzie wtedy „spać”, a domownicy zyskują prywatność.

W kolejnym wpisie z tej serii przyjrzymy się bliżej temu, jak hindusi jedzą – sprawdzimy, czym jest kuchnia satwiczna i dlaczego według Wed jedzenie ma swoją wibrację.

Podobne wpisy

Leave a Comment

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.